O nas
Pomoc drogowa z Pabianic, prowadzona przez ludzi, którzy tu mieszkają. Dzwonisz o dowolnej porze, słyszysz cenę od razu, a laweta rusza ze śródmieścia, nie z drugiego końca województwa.

DARO-HOL to laweta i pomoc drogowa z bazą w śródmieściu Pabianic, nad Dobrzynką. Holujemy, przewozimy pojazdy na platformie i usuwamy drobne usterki przy drodze: podajemy prąd, zakładamy koło zapasowe, dowozimy paliwo, otwieramy zatrzaśnięte auta, a po kolizji zabieramy rozbity samochód z jezdni.
Nie działamy z centrali, która wysyła najbliższą wolną lawetę z drugiego końca aglomeracji. Znamy to miasto z codziennej jazdy: wiemy, że na Łaskiej i Warszawskiej o siódmej rano stoi się w miejscu, że gdy tramwaj 41 utknie za zgaszonym autem, zatrzymuje się pół Zamkowej, i którym podwórkiem wjechać między bloki na Bugaju tak, żeby platforma miała gdzie się opuścić. Z zewnątrz to detale — dla ciebie różnica między kwadransem a godziną czekania.
Jak to wygląda w praktyce
Odbieramy od razu
Nocą, w Boże Narodzenie, w upalne popołudnie w środku wakacji. Żadnej sekretarki ani oddzwaniania za godzinę.
Podajemy kwotę
Pytamy, gdzie stoisz i co się dzieje, i mówimy, ile to będzie kosztować. Ta liczba nie zmienia się po dojeździe.
Ruszamy z centrum
Po mieście przeważnie 20–30 minut. Do Dłutowa, Lutomierska czy na S8 pod Różę trochę dłużej — usłyszysz realny czas, nie życzeniowy.
Ładujemy i wieziemy
Najazdy w dół, auto na platformę, pasy przez felgi, kontrola napięcia — i jazda pod adres, który podałeś. Za każdym razem w tym samym porządku.
Czego się trzymamy
Cena z telefonu jest ceną końcową. Człowiek stojący nocą na pasie awaryjnym S8 zgodzi się na wszystko, byle ktoś przyjechał — i część firm na tym żeruje. My nie. Kwota pada w pierwszej rozmowie i zostaje taka sama, nawet gdy zamiast małego auta czeka na nas załadowany bus.
Auto mocujemy tak, jak robią to przewoźnicy nowych samochodów. Pasy idą przez felgi, nigdy za elementy zawieszenia — zaczep o wahacz potrafi zgiąć geometrię, a kierowca odkrywa to dopiero przy zjeżdżaniu na bok na S14. Nisko zawieszone auta wjeżdżają po dodatkowych najazdach, bez zdzierania zderzaka o krawędź platformy.
Mówimy wprost, gdy czegoś nie warto robić. Jeśli akumulator po rozruchu i tak padnie za pół godziny, powiemy to od razu, zamiast brać pieniądze za rozruch. Gdy opona nadaje się tylko do wyrzucenia, nie będziemy jej łatać. A jeśli trzeba sprzętu, którego nie mamy, podrzucimy kontakt do kogoś, kto go ma.
Dla kogo jeździmy
Najwięcej wezwań przychodzi od kierowców z Pabianic, Ksawerowa, Konstantynowa Łódzkiego i wsi gminy Pabianice. Drugą grupę stanowią firmy: zakłady farmaceutyczne i produkcyjne w mieście, magazyny w Ksawerowie i Nowej Dzielnicy Przemysłowej, ekipy budowlane oraz gospodarstwa rolne w gminach Dłutów i Dobroń, którym wozimy sprzęt w ramach transportu maszyn i wyciągamy z opresji busy w ramach holowania pojazdów dostawczych i ciężarowych.
Na co dzień obsługujemy drogę krajową nr 71 przez całe miasto i ekspresówkę S8 od Róży po Łódź Południe wraz z obwodnicą S14. Gdy trzeba pojechać dalej — po auto z komisu pod Poznaniem albo z Niemiec — robimy transport pojazdów na terenie całego kraju i Europy.
Masz pytanie albo stoisz właśnie z zepsutym autem? Numer 535 456 815 działa o każdej porze dnia i nocy.
Z tej samej półki
Co jeszcze może się przydać

Holowanie Pabianice
Sprzed bloku na Bugaju, z parkingu pod Tkalnią, z pobocza za miastem — o każdej porze.
Zobacz usługę
Pomoc drogowa po wypadku
Zabezpieczenie miejsca, sprzątnięcie jezdni i zabranie rozbitego auta na parking lub do blacharza.
Zobacz usługę
Wyciąganie auta z rowu
Piach pod Chechłem, błoto w gminie Dłutów, zaspa na poboczu — wyciągarką, bez szarpania zawieszenia.
Zobacz usługęAuto odmówiło posłuszeństwa w Pabianicach?
Zadzwoń — platforma wyjeżdża z centrum miasta, zanim skończysz rozmowę.