Po wypadku • 24/7

Pomoc drogowa po wypadku Pabianice

Kolizja na Zamkowej, dachowanie pod Rzgowem, stuknięcie na parkingu Bugaju — oznakujemy miejsce, uprzątniemy jezdnię i zabierzemy rozbity samochód. W dzień, w nocy, w niedzielę.

Rozbity SUV wciągany nocą na lawetę DARO-HOL po wypadku w Pabianicach

Pierwsze minuty po zderzeniu to hałas, adrenalina i pytania ze wszystkich stron. Mało kto pamięta wtedy, co zrobić w jakiej kolejności. My tę kolejność znamy i zdejmujemy z ciebie to, co da się zdjąć: od ustawienia lawety tak, żeby osłaniała miejsce zdarzenia, po dowiezienie auta pod wskazany adres.

Pomoc drogowa po wypadku w Pabianicach to zabranie pojazdu niezależnie od tego, w jakim jest stanie — z zaklinowanym kołem, oderwanym wahaczem, rozlanym olejem, po przewróceniu na dach. Auto wciągamy na platformę liną, więc nie musi ani jechać, ani się toczyć.

Kolejność: ludzie, potem blacha

Zanim sięgniesz po telefon do nas, sprawdź, jak czują się wszyscy w obu samochodach. Gdy ktoś jest ranny lub nie ma pewności, czy jest cały, wybierasz 112 od razu — szpital przy Jana Pawła II jest blisko, ale karetkę trzeba najpierw wezwać.

  • Awaryjne włączone, trójkąt wystawiony w odpowiedniej odległości
  • Kamizelka na tobie, zanim postawisz stopę na jezdni
  • Pasażerowie za barierą, na chodniku albo na trawniku — nie między autami
  • Pojazdów nie ruszasz, gdy ktoś ucierpiał lub wezwano patrol
  • Telefon w dłoń: zdjęcia aut z czterech stron, tablic i otoczenia
  • Dane drugiego kierowcy, numer polisy i nazwa jego ubezpieczyciela

Gdy nikt nie jest ranny, a sprawca nie dyskutuje, starcza wspólne oświadczenie. Policję wzywaj przy sporze o winę, podejrzeniu, że ktoś pił, oraz gdy uszkodzona została infrastruktura — słup trakcyjny na Zamkowej, barierka, sygnalizator, znak.

Nasza robota na miejscu

Zaraz po przyjeździe ustawiamy lawetę tak, by osłaniała rozbite auto i ludzi — ma to znaczenie na DK71, na ekspresówce S8, ale i na Łaskiej czy Warszawskiej w godzinach szczytu, gdzie za kolizją natychmiast rośnie korek. Zbieramy szkło, kawałki zderzaków i reflektorów, a rozlane płyny zasypujemy sorbentem, żeby nikt za nami nie wpadł w poślizg.

Potem samochód ląduje na platformie i jedzie, dokąd zdecydujesz: do wybranej blacharni, na parking wskazany przez ubezpieczyciela albo pod blok na Piaskach czy Bugaju. Jeśli auto wypadło z drogi do rowu lub leży na boku, najpierw stawiamy je na koła wyciągarką — o tym więcej przy wyciąganiu auta z rowu.

Papiery i odszkodowanie

Wystawiamy fakturę, którą dołączysz do zgłoszenia szkody. Koszt odholowania po kolizji zwykle pokrywa OC sprawcy, a przy własnej polisie assistance — twój ubezpieczyciel; w większości przypadków pieniądze wracają w całości. Jeśli masz wątpliwości co do zakresu, zadzwoń do agenta jeszcze z miejsca zdarzenia.

Numer 535 456 815 odbieramy w każdej chwili — także o trzeciej w nocy, po kolizji na pustej Łaskiej.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Od czego zacząć po kolizji?
Od sprawdzenia, czy wszyscy są cali. Przy rannych wybierz 112, zanim zrobisz cokolwiek innego. Dopiero potem awaryjne, kamizelka, trójkąt — i telefon do nas.
Stuknięcie na parkingu pod Tkalnią — też przyjedziecie?
Tak, choć przy lekkich szkodach często lepszy jest telefon do ubezpieczyciela i wspólne oświadczenie. Gdy jednak auto nie nadaje się do jazdy, np. z urwanym kołem, zabieramy je z parkingu tak samo jak z drogi.
Kiedy muszę wezwać policję?
Gdy ktoś ucierpiał, gdy sprawca nie chce podpisać oświadczenia, gdy podejrzewasz alkohol albo gdy zniszczono coś publicznego — słup trakcyjny, znak, barierkę. Przy zwykłym stuknięciu bez sporu patrol nie jest potrzebny.
Samochód ma wgnieciony bok i nie da się go pchnąć. Jak go załadujecie?
Liną wyciągarki, po najazdach na platformę. Auto nie musi się toczyć ani skręcać — bierzemy takie po dachowaniu, z urwanym kołem i z zablokowaną skrzynią.
Wziąć fakturę na siebie czy na sprawcę?
Na siebie — ty zamawiasz usługę. Fakturę dołączasz do zgłoszenia szkody, a ubezpieczyciel sprawcy zwraca koszt z jego OC. Przy własnym assistance rozliczenie bywa jeszcze prostsze.
Rozlał się olej i chłodziwo. Zostawiacie to tak?
Nie. Plamę posypujemy sorbentem, a szkło, plastik i elementy karoserii zbieramy do worka. Zostawienie tego na Łaskiej czy Warszawskiej to gotowy poślizg dla następnego kierowcy.
Po zderzeniu stoję w poprzek torowiska na Zamkowej. Co najpierw?
Powiedz to w pierwszym zdaniu rozmowy — unieruchomiłeś tramwaj 41 i oba pasy. Jedziemy wtedy natychmiast, zdejmujemy auto z szyn, a resztę formalności robisz już spokojnie na poboczu.
Do którego warsztatu zawieziecie auto?
Do tego, który wskażesz. Jeśli nie masz swojego blacharza, podpowiemy kilka adresów w Pabianicach i Ksawerowie, z którymi kierowcy są zadowoleni. Możemy też odstawić samochód pod dom albo na parking ubezpieczyciela.
Druga strona chce przestawić auta, zanim przyjedzie policja. Zgodzić się?
Jeśli patrol został wezwany albo ktoś jest ranny — nie. W pozostałych sytuacjach najpierw zrób zdjęcia ustawienia aut i ich uszkodzeń, a dopiero potem zjedźcie na bok, żeby nie blokować ruchu.
Czy wyjedziecie do wypadku pod Rzgowem albo na drodze do Dłutowa?
Tak, zdarzenia w całym powiecie pabianickim i na jego obrzeżach to nasza codzienność. Dojeżdżamy też na ekspresówkę S8 i na DK71 na całej długości przez miasto.

Auto odmówiło posłuszeństwa w Pabianicach?

Zadzwoń — platforma wyjeżdża z centrum miasta, zanim skończysz rozmowę.

+48 535 456 815 Zadzwoń po lawetę
Zadzwoń 535 456 815